Strona głównaZRPPO KLWWPEEFSKontakt

  

  

  

AZ – S przyjaciel, a nie biurokrata w RA 28
Wysłano dnia 27-08-2010 o godz. 14:26:26 przez Admin_IR

News
W czwartym tegorocznym numerze romskiego dwumiesięcznika Romano Atmo ukazał się ostatni artykuł z serii „Asystent Zawodowo – Socjalny – przyjaciel, a nie biurokrata”. Poniżej prezentujemy Państwu jego przedruk.

Romano Atmo 4/2010 (28)

Asystent Zawodowo – Socjalny
przyjaciel, a nie biurokrata (IV)

W czwartej części artykułu „Asystent Zawodowo – Socjalny – przyjaciel, a nie biurokrata”, efektami swojej pracy podzielą się z nami Maria Huczko, Agnieszka Wildangier oraz Roman Wiśniewski. W październiku minie rok, od kiedy asystenci wyruszyli w teren. Czy w swojej pracy spotkali się z podobnymi problemami co reszta asystentów? Sprawdźmy…


Roman Wiśniewski

Na terenie mojego obecnego miejsca zamieszkania mieszka około 30 rodzin  romskich. Większość Romów zamieszkujących owe miasta nie ma wykształcenia, niewielki procent ma wykształcenie podstawowe. Grupa korzystająca z mojej pomocy to Polska Roma. Beneficjenci to ludzie, którzy są związani ze swoją grupą, są bardzo tradycyjni, przestrzegają Romanipen.

Mam to ogromne szczęście, że w tej grupie żyją jeszcze Starsi i mają bezpośrednie oddziaływanie na młodszych.

Na początku mojej pracy współpraca nie układała się najlepiej, było to spowodowane brakiem zaufania wobec mnie, ale z biegiem czasu przekonali się, że współpraca z asystentem zawodowo - socjalnym nie jest taka straszna, jak wydawało się na początku. Spora część moich beneficjentów to młodzi ludzie, którzy dopiero wchodzą na rynek, a jak wiemy w dzisiejszych czasach liczy się wykształcenie. W przełamaniu barier pomogła mi niewątpliwie Starszyzna, która wysłuchała mnie, a ja starając się nie pominąć szczegółów, opowiedziałem na czym polega moja praca. Dzięki aprobacie Starszych łatwiej mi było pracować.

Dzięki pomocy Organizacji Romskiej Centrum Doradztwa i Informacji dla Romów w Polsce, która organizuje kursy i szkolenia zawodowe, udało mi się przekonać moich podopiecznych do uczestnictwa w projekcie i kursach zawodowych, takich jak: wózki widłowe, prawo jazdy kategorii B i C, kurs krawiectwa, kurs wizażu i makijażu.

Kursy krawiectwa nadal trwają. Kilka osób zdobyło "cenne” prawo jazdy, co prawda nie za pierwszym razem, ale wreszcie… Dziewczynom udało się zdobyć certyfikaty po szkoleniach zawodowych wizażu, makijażu i stylizacji paznokci. Kilka otrzymało certyfikat z wynikiem bardzo dobrym. Jak na razie jedna osoba znalazła zatrudnienie w organizacji pozarządowej. Kilka młodych kobiet nadal intensywnie uczęszcza na kurs krawiectwa. Kilka osób poprosiło mnie o pomoc w złożeniu wniosku do Urzędu Pracy w celu dofinansowania firm jednoosobowych, po ukończeniu szkoleń.

W tej chwili mam już nowe zgłoszenia osób, które deklarują chęć udziału w nowych szkoleniach lub deklarują swój udział w kontynuacji szkoleń, w celu podniesienia swoich kwalifikacji.

Romowie borykają się z wieloma problemami, w szczególności osoby starsze nie umiejące czytać ani pisać, proszą mnie o pomoc w wypełnianiu różnych dokumentów, pytają mnie jak korzystać ze świadczeń socjalnych. Romowie są narodem koczowniczym i duża cześć Romów deklaruje chęć wyjazdu poza granice Polski... Mam nadzieję, że z osobami pozostającymi w moim okręgu zamieszkania możemy „coś” zrobić.

Tak jak w każdej pracy, na początku miałem przykre sytuacje w Urzędzie Pracy w Konstantynowie Łódzkim. Byłem całkowicie ignorowany przez pracowników. Drugą sytuacją było skierowanie młodej kobiety romskiej przez Urząd Pracy w Konstantynowie do sprzątania nieczystości, naturalnie nie przyjęła oferty tłumacząc, że Romowie ze względu na obyczajowość i kulturę nie mogą wykonywać tych i wielu innych zawodów.

Uważam, że praca asystenta zawodowo - socjalnego jest potrzebna ze względu na to, że asystent jest łącznikiem pomiędzy „światem romskim, a nie – romskim”. Romowie chcą zmian, nie są już pasywni, jak działo się to po przymusowym osiedlaniu w latach 60 -  tych. Chodząc po pracodawcach zauważyłem pozytywne zdziwienie na wiadomość,  że „CYGAN CHCE PRACOWAĆ”. Tak więc praca asystenta ma podwójne znaczenie, pomaga Romom odnaleźć się w obecnej rzeczywistości i przybliżyć naszą, romską społeczność wszystkim ludziom spoza społeczności.


Agnieszka Wildangier

W ramach obowiązków asystenta zawodowo - socjalnego zajmuję się różnego rodzaju sprawami związanymi z Romami. Reprezentuję moich podopiecznych w kontaktach z urzędnikami i pracodawcami. Wspieram ich i mobilizuję, aby wszystkim nam każdy kolejny dzień przynosił nowe wyzwania i nowe osiągnięcia. W pierwszej kolejności priorytetem dla projektu było otoczenie opieką osób, które potrzebują pomocy, następnie każdy z uczestników projektu otrzymywał wszystkie podstawowe informacje o projekcie i decydował czy chce wziąć w nim udział. Obecnie na terenie Nowej Soli i okolic mam pod opieką 45 osób, którym pomagam w kontaktach z instytucjami, urzędami oraz pracodawcami. W swojej pracy skupiam się w szczególności na pomocy socjalnej i na znalezieniu pracy. Przekazuje informacje podopiecznym, gdzie właśnie pracodawcy szukają pracownika, gdzie warto zostawić dokumenty aplikacyjne, a także umawiam pracodawców z podopiecznymi na rozmowy kwalifikacyjne. Współpracuję z nowosolskim Urzędem Pracy, odwiedzając urzędników i poszukując możliwości pomocy beneficjentom. Szczególnie skupiam się na przysłowiowym „pukaniu” do drzwi pracodawców, gdyż uważam, że taki kontakt jest bardzo ważny. Swoim podopiecznym pomagam pisać dokumenty aplikacyjne tj. CV, list motywacyjny, życiorys, które zanosimy wspólnie do pracodawców. Często z podopiecznymi roznosimy dokumenty do pracodawców, uczę ich także jak „sprzedać” swoje umiejętności i jak sprawić, aby pracodawca zapamiętał właśnie jego jako potencjalnego pracownika. Często także poświęcam czas na pomoc w różnego rodzaju sprawach administracyjnych, takich na przykład jak: napisanie pisma, wypisanie wniosku, odpisanie na pismo, telefony w sprawach podopiecznych itp.

Myślę, że praca asystenta zawodowo - socjalnego daje moim podopiecznym poczucie, że mają „swojego człowieka”, że nie muszą prosić się o wypisanie wniosku lub napisanie pisma, wiedzą że teraz ktoś zrobi to dla nich z chęcią. Czują także, że jest ktoś kto pomoże, wysłucha i zajmie się tym, z czym nie mogą sobie sami poradzić. Po prostu otoczy opieką. Jest już kilkanaście większych efektów pracy wszystkich asystentów zawodowo - socjalnych, którzy pracują w całej Polsce.

Jeśli chodzi o efekty mojej pracy to uważam, że mamy sukcesy dlatego, że kilku moich podopiecznych rozpoczęło pracę, a kilku jest w czasie podnoszenia swoich kwalifikacji zawodowych w kursach organizowanych przez Urząd Pracy. Są też osoby, które jeszcze czekają na rozpoczęcie kursów i także wezmą udział w podnoszeniu lub zmianie swoich kwalifikacji zawodowych. Uważam, że nasza praca jest bardzo potrzebna, nasze społeczeństwo nie zostaje pozostawione samemu sobie. Im więcej będzie takich akcji i projektów, tym lepiej będzie się Romom żyło w naszym kraju i będzie się zmieniał obraz Roma w oczach innych.

Jestem zdania, że dzięki takim właśnie inicjatywom stereotypowy obraz Romów zmienia się, a my asystenci mamy poczucie spełnienia, gdyż pomagamy tym, z których „wyrośliśmy”, a poza tym spłacamy „pewien  dług” wobec naszych braci i sióstr.


Maria Kamińska

Pracuję jako asystent zawodowo - socjalny od  siedmiu miesiąc. Na początku mojej działalności powolutku stawiałam „niepewne kroki”, z czasem nabrałam pewności siebie, doświadczenia.

Romowie to zamknięta grupa, bardzo trudno do niej dotrzeć. Nie wpuszczają do swojego kręgu ludzi z zewnątrz, są z reguły nieufni wobec obcych. Romowie to przeważnie ludzie niewykształceni i właśnie dlatego większość z nich to osoby bezrobotne. Wielu z nich to osoby niepełnosprawne, potrzebujące stałej opieki. Utrzymują się przeważnie z zasiłków Pomocy Społecznej lub rent inwalidzkich.

Odwiedzałam rodziny romskie, uważnie słuchałam ich potrzeb i bolączek i starałam się w miarę moich możliwości im pomóc. Ciężka sytuacja Romów wynika z nieznajomości przepisów. Ludzie ci nie wiedzą, gdzie się udać gdy np. potrzebny jest im sprzęt rehabilitacyjny, gdzie mogą załatwić remont mieszkania, jakie należą im się świadczenia, jak napisać CV i list motywacyjny. Na domiar złego urzędnicy z reguły nie są przychylni Romom, uważają że są inni, mówią iż trudno z nimi dojść do porozumienia. Ale inni, to nie znaczy gorsi. Ogólnie brakuje akceptacji dla społeczeństwa romskiego.

Nie mam wielkich osiągnięć w mojej dotychczasowej pracy. Jestem zadowolona gdy mogę komuś pomóc, wtedy czuję że moja praca ma sens.

Nasze  wspólne małe zwycięstwa to m. in. projekt na rok 2011: remont mieszkań, projekt na podręczniki szkolne. Projekty te pisał pan Krzysztof  Skowroński, który zaskoczył mnie wręcz chęcią współpracy i otwarciem na potrzeby rodzin romskich mieszkających w Obornikach. To właśnie tacy ludzie powinni  być urzędnikami instytucji publicznych. PRACA Z TAKIMI LUDŹMI TO CZYSTA PRZYJEMNOŚĆ.

Moja beneficjentka ukończyła kurs „Pracownik biurowy z obsługą komputera”, pomogłam też beneficjentce w uzyskaniu oferty stażu fryzjerskiego i na staż w charakterze woźnej, jedna z moich beneficjentek otrzymała zatrudnienie w pracach publicznych.

W Szczecinku jest obecnie największe w Polsce bezrobocie i bardzo ciężko jest pozyskać ofertę pracy, to zniechęca moich beneficjentów, którzy bardzo chętnie podjęliby pracę. Jeżeli są jakiekolwiek oferty pracy, to wymagania pracodawców przewyższają kwalifikacje moich beneficjentów. Jeżeli w Urzędzie pracy organizowany jest jakikolwiek kurs, to na jedno miejsce chętnych jest 15 osób.

W miarę moich możliwości staram się motywować ich do składania wniosków na chęć uczestnictwa w kursach, do działania, aby się nie zniechęcali niepowodzeniami, że jutro dla nich też zaświeci słońce.

Uważam, iż asystent zawodowo - socjalny jest potrzebny Romom, a to dlatego, iż potrzebują oni osoby, która będzie dostępna dla nich nie tylko w godzinach  urzędowania (od 7 – 15 godz.), ale także w godzinach popołudniowych i w dniach wolnych od pracy, czyli w sobotę, niedzielę i święta. Osobę, która doradzi, pomoże i nie będzie obojętna na ich potrzeby, która dostrzeże w nich wartościowych ludzi.

 
  
· Więcej o News
· Napisane przez Admin_IR


Najczęściej czytany artykuł o News:
AZ – S przyjaciel, a nie biurokrata w RA 27


  
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


  

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Associated Topics

News


:: Site Engine by PHP-Nuke ::

:: Theme created by Leon Rigsby III of Rigsnet.com :: Modified by Admin_ZRP ::